Młodzi z nietuzinkowymi ambicjami, konsekwentnie realizujący swój cel. Tak można powiedzieć o ekipie artystów, którzy postanowili przygotować adaptację opowiadania Zdzisława Beksińskiego pt. „Zamach”. Kiedy napisała do mnie Edyta Bełza z informacją o tym przedsięwzięciu, czułam, że muszę się tej inicjatywie przyjrzeć uważnie. Bo za śmiałym pomysłem zawsze stoją nieprzeciętni ludzie. I tak też jest tutaj.

Wobsadzie jest Łukasz Gawroński, który debiutował w filmie „Ostatnia rodzina”, Lea Oleksiak – instruktorka teatralna i studentka reżyserii, Tomasz Bieliński – pasjonat teatru, filmu z doświadczeniem kierownika planu, a także Bartosz Dermont – aktor oraz lektor. Ale to nie wszyscy. Rolę reżyserki i scenarzystki przyjęła Klara Woźniak, Edyta Bełza – jest prawą ręką reżysera, odpowiada za casting i jest kierownikiem produkcji. Aleksandra Sierpień – kostiumografka i rekwizytorka. Liza – charakteryzatorka. Kuba Stoszek – operator kamery, Nikodem Dybiński – kompozytor, Jakub Zataj – dźwiękowiec, Krzysztof Grudziński – II kierownik produkcji.

AŁ: Jesteście młodzi, kochacie film. Jaka idea połączyła was przy realizacji pomysłu na „Zamach” Beksińskiego?
Edyta Bełza: Znałam się z Klarą zanim powstał ten pomysł. Chodziłyśmy razem do gimnazjum, ale tak naprawdę poznałyśmy się dopiero w Liceum Filmowym, gdzie trafiłyśmy do tej samej klasy. Przy tym projekcie połączył nas Beksiński i chęć zrobienia czegoś większego, a że każda interesuje się trochę innymi aspektami filmu – dopełniamy się. Czyli poza pasją połączyła nas chęć realizacji w różnych rolach związanych z tworzeniem filmu.

AŁ: A jakim jesteście zespołem?
EB: Można powiedzieć że porywamy się z motyką na słońce. Raz się dołujemy, potem zaraz wspieramy. A jeśli chodzi o nasz cel, to jest nim wspólne zrobienie filmu, szerzenie kultury, a w wypadku tego konkretnego projektu – pokazanie światu sztuki Beksińskiego, która jeszcze do końca nie ujrzała światła dziennego.

AŁ: Nietypowym wyborem wydaje się akurat twórczość Beksińskiego dla tak młodego zespołu. Jak to było z tym wyborem?
EB:  Beksiński to artysta niewątpliwie oryginalny. Właściwie jest teraz o nim dosyć głośno. Ale to nie dlatego się zdecydowałyśmy. Kiedy Klara, czyli pani reżyser i scenarzystka szukała inspiracji do stworzenia filmowej adaptacji, trafiła właśnie na „Zamach”, który opowiada o paranoiku. Okazało się, że  ten temat jest nam w pewien sposób bliski. No i tak zostało.

AŁ: Jakie mieliście do tej pory doświadczenia filmowe?
EB: Każdy osobno miał w różny sposób związek z branżą filmową. Naszymi działaniami do tej pory były teledyski lub inne bardzo krótkie formy jednominutowe, czy też reportaże z jakichś wydarzeń. Dlatego teraz nadeszła kolej na większy projekt – film krótkometrażowy. A ambicji mamy wiele, począwszy od zrealizowania tego projektu, aż do produkowania filmów pełnometrażowych, Kochamy to, co robimy i chcielibyśmy, żeby to było naszą codziennością.

AŁ: Zdecydowaliście się na uzyskanie wsparcia w ramach akcji crowdfundingowej na portalu polakpotrafi.pl. Jak przekonujecie, że warto was wesprzeć?
EB: Takiego projektu jeszcze nie było. Wielu ludzi nie wie o istnieniu tych opowiadań. Staramy się przekonywać naszym zaangażowaniem, chcemy też pokazać że warto wspierać młodych.

Poza pasją i zaangażowaniem do realizacji projektu potrzebne jest także wsparcie finansowe, dlatego jeśli chcecie wesprzeć ten pomysł, tutaj jest link:

https://polakpotrafi.pl/projekt/zamach-film-na-podstawie-opowiadania-z-beksinskiego?utm_source=projects

To jeszcze kilka słów od ekipy:

hag-grupa-zdj

Zdjęcia: własność zespołu pracującego przy projekcie adaptacji opowiadania „Zamach”.

O Autorze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany