Trudno jest ulepszyć coś, czego nie zmierzyliśmy na początku. Podobnie byłoby z podejściem do budowania Osobistego Magazynu Wiedzy bez sprawdzenia, w jakim dokładnie miejscu jesteśmy, czego chcemy się nauczyć i na jakim poziomie. Na początek dwa kluczowe pytania.

JAK DOBRY JESTEŚ?

Sam możesz wybrać dziedziny, w których chcesz się ocenić. W żadnym wypadku nie jest to pytanie o średnią ocen ze studiów, czy o wynik testu IQ. Chodzi o dziedziny, które wydają Ci się ważne ze względu na Twój plan rozwoju i zainteresowania. Czyli to co znajdzie się w Twoim Osobistym Magazynie Wiedzy.

Chwila zastanowienia i moje kategorie prezentują się następująco:

  1. WIEDZA PRZYDATNA W PRACY
  2. POSZERZANIE HORYZONTÓW
  3. SHOW UP

Wybrałam trzy dosyć szerokie kategorie, żeby z czasem móc modyfikować ich objętość, ale zasadniczo nie zmieniając ich profilu. Pewnie będziesz miał te kategorie uporządkowane w różnej kolejności. Pamiętaj jednak, żeby ustalić priorytety, bo bez nich trudno będzie Ci podzielić wolny czas, którym dysponujesz. A wiadomo, wszystkiego nie da nauczyć się od razu.

U mnie na pierwszym miejscu znalazła się wiedza przydatna w pracy. Od września zgłębiam tajniki strategii reklamy, co jest dla mnie nowością po pełnieniu obowiązków accounta. Jestem niesamowicie ciekawa wszystkiego, co może się przydać w pracy stratega. W związku z tym zrobiłam przegląd kursów dotyczących selekcjonowania i wyszukiwania informacji, zachowań konsumenckich, czy analizowania trendów. Mam listę książek do przeczytania oraz wyszukane nowe blogi strategiczne, z którymi będę na bieżąco. Do tego dochodzi jeszcze wiele innych obszarów, które w branży reklamowej są po prostu niezbędne. To wszystko znajduje się u mnie w pierwszej kategorii.

Kolejna dziedzina, wyróżniona przeze mnie, to poszerzanie horyzontów. Tutaj uwzględniam sięganie po wiedzę, która niekoniecznie przyda mi się na co dzień. Pozwoli mi za to szerzej spojrzeć na pewne zjawiska. Znajdują się w tej kategorii umiejętności, które bardzo chciałabym mieć, jak np. znajomość programów graficznych, czy umiejętność programowania. Poszerzanie horyzontów to też literatura polska i zagraniczna, ciekawostki turystyczne ze świata, czy chociażby wiedza z zakresu architektury. Poznawane dla przyjemności i radości z odkrywania. Bez przymusu.

Trzecia i ostatnia dziedzina u mnie to „show up”, czyli umiejętności niezbędne to tzw. „pokazania się”. I wcale nie jest to kategoria przeznaczona dla osób z przerośniętym ego. Uważam, że każdy, kto chce być profesjonalistą w swojej pracy, czy też w jakikolwiek inny sposób przejść z etapu „ucznia” do „eksperta”, powinien od samego początku inwestować energię w naukę prezentowania swojej wiedzy. Z kilku powodów. Przede wszystkim nigdy nie wiadomo, w którym momencie nadejdzie największa szansa w naszym życiu. Kiedy to np. niespodziewanie będziemy mieli okazję opowiedzieć o swoim pomyśle, wygłosić swój pierwszy wykład. A może nawet uczyć innych. Poza tym, coraz mniej jest osób, które w dobie internetu chcą być niewidzialne i siedzieć ze swoimi umiejętnościami schowani za szafą.

W tej kategorii zawieram umiejętności publicznych wystąpień, przygotowywanie prezentacji, ćwiczenie wymowy, a także wiedzę związaną z social mediami i blogowaniem.

JAK DOBRY CHCESZ BYĆ?

Za nami pierwsza część, więc czas zabrać się za krok numer dwa. Na tym etapie przydatna dla mnie okazała się klasyfikacja zawarta w książce „It’s not how good you are, it’s how good you want to be” by Paul Arden. Znalazłam tam podział, który pozwolił mi uporządkować moją skłonność do angażowania się we wszystko, co tylko pojawiało się na horyzoncie. Kiedy po krótkim czasie okazywało się, że nie jestem w danej dziedzinie bardzo dobra, to się zniechęcałam. Teraz już wiem, że trzeba jasno ustalić, jak dobrym chce się być. I co ciekawe, ważne jest żeby ustalić to dla wszystkich dziedzin, które postanowiliśmy rozwijać w swojej świadomej edukacji. Dobrze to sobie powiedzieć na początku, by potem nie było niedomówień i zawiedzionych ambicji.

Paul Arden w swojej książce zawarł kilka istotnych spostrzeżeń, odnosząc się głównie do branży reklamowej, ale śmiało można przenieść to na świadomą edukację. Przede wszystkim stwierdził, że wszyscy chcemy być dobrzy w swojej pracy, ale powinniśmy sobie odpowiedzieć jeszcze na dodatkowe pytanie: jak dobrzy chcemy być? Sama chęć bycia najlepszym jeszcze nie sprawi, że będziemy na tyle przygotowani, żeby faktycznie takimi się stać.

Więc jak dobry chcesz być?

  • Nawet dobry
  • Dobry
  • Bardzo dobry
  • Najlepszy w swojej branży
  • Najlepszy na świecie

Na dalszych stronach swojej książki Paul Arden wymienił liczne sposoby na to, jak stawać się lepszym. Pominę dalsze kroki i zatrzymam się w tym bardzo ważnym momencie.
Jeśli już wiesz czego chcesz się uczyć i jakie dziedziny poznawać, to określ dokładnie, jak dobry chcesz w nich być. To podstawa. Musisz wiedzieć, w których dziedzinach nie możesz odpuścić, gdzie nie powinieneś przejmować się drobnymi niepowodzeniami, a która umiejętność zasługuje na Twoje niewyspanie.
Zaplanuj czego chcesz się nauczyć. Miej pewność dlaczego. Ustal jak dobry chcesz w tym być.
I już. Ja ze swojej strony odrobiłam lekcję. Czas na Ciebie i możemy zaczynać kompletowanie Osobistego Magazynu Wiedzy.

O Autorze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany